Harriet jest zwykłą dziewczyną, ze zwykłego świata, zwykłego
miasta. Prowadzi całkiem zwyczajne życie… Wydaje się nudne, prawda? A co byście
powiedzieli gdybyście wiedzieli, że jest ponad możliwości bogata? Duuuużo
pieniędzy zapewniają jej rodzice.
Rillianne Lucifen d'Autriche, niezłe imię, nieprawdaż? Tak
samo jak i niezwykła jest jego właścicielka.
Mieszka w magicznym, równoległym świecie. Kraina pełna demonów, aniołów,
smoków i czarnych jednorożców… Cudownie, prawda? No właśnie nie. To nie jest tylko
magiczna kraina… To kraina zła.
Pewnego zwykłego dnia, zwykła Harr znajduje miejsce jej
dotąd obce. Jakaś stara szopa… A jej
drzwi prowadzą do magicznego miejsca gdzie mieszka okrutna królowa Rillianne. A
co jeśli ona znajdzie Harriet? A, otóż tak się staje… Okazuje się jednak, że
mimo iż pochodzą one z dwóch różnych światów, to rozumieją się idealnie! Obie
bogate do przesady, a przyjaciół brak… I co to ma do rzeczy? A to, że
dziewczyny zaprzyjaźniają się ze sobą, baaardzo. Jednak pewnego dnia Harr coś
się dzieje… Co to? Miłość. Rillianne próbuje jej wytłumaczyć, że to tylko,
głupia, nieważna rzecz, ale wkrótce i sama się zakochuje. Do czego to
doprowadzi? Sprowadzi to na królestwo zgubę? A co ze zmutowanymi zwierzętami,
które nie wiadomo skąd pojawiają się na królewskiej ziemi?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz